CCS - wychwytywanie i przechowywanie dwutlenku węgla - Raport Greenpeace
Dodane przez Energetyczny dnia 25-09-2009 13:55

Greenpeace w swoim najnowszym raporcie “False Hope – Why carbon capture and storage won’t save the climate” dotyczącym CCS, metody wychwytywania i składowania dwutlenku węgla, informuje o ryzyku oraz kosztach związanych z zastosowaniem tej metody na masową skalę.
Problem ograniczenia emisji dwutlenku węgla wynika z konieczności zatrzymania negatywnych zmian klimatycznych wywoływanych nadmierną emisją CO2 do atmosfery.


Treść rozszerzona

CCS - wychwytywanie i przechowywanie dwutlenku węgla - Raport Greenpeace



Greenpeace w swoim najnowszym raporcie “False Hope – Why carbon capture and storage won’t save the climate” dotyczącym CCS, metody wychwytywania i składowania dwutlenku węgla, informuje o ryzyku oraz kosztach związanych z zastosowaniem tej metody na masową skalę.

Problem ograniczenia emisji dwutlenku węgla wynika z konieczności zatrzymania negatywnych zmian klimatycznych wywoływanych nadmierną emisją CO2 do atmosfery. Rządy krajów, które podpisały i ratyfikowały protokół z Kyoto, poszukują rozwiązań, które pomogłyby rozwiązać problem niewystarczających limitów emisji dwutlenku węgla. Technologia CCS ma na celu redukcję emisji dwutlenku węgla do atmosfery, daje możliwość zmieszczenia się w przyznanych limitach, bez konieczności kupowania dodatkowych limitów na rynku oraz ograniczania produkcji przemysłowej. Jednakże, według raportu przygotowanego przez WBCSD (World Council for Sustainable Development) opublikowanego w 2006 roku nie ma możliwości zastosowania tej technologii na masową skalę przed 2030 rokiem. Wynika z tego, że technologia CCS nie będzie miała większego znaczenia przy ograniczaniu emisji CO2 o zakładane 20% do 2020 roku w krajach Unii Europejskiej. Już dziś, pomimo licznych zachęt skłaniających do inwestowania w technologie ograniczające emisję dwutlenku węgla, firmy mają problemy z ograniczeniem emisji do poziomu wynikającego z przyznanych im limitów. Rozwiązaniem jest zakup prawa do emisji na rynku lub ograniczenie produkcji, obecne ceny pozwoleń kształtują się na poziomie 20 euro za tonę, według Brukseli CCS będzie opłacalne ekonomicznie przy poziomie 35 euro za tonę. Warto zaznaczyć, że technologia CCS zużywa od 10 do 40 procent energii wyprodukowanej przez elektrownie. Zastosowanie tej technologii na szeroką skalę może doprowadzić do wzrostu zużycia surowców o jedną trzecią oraz zniweczyć 50 letnie osiągnięcia w zakresie wydajności energetycznej. Koszt budowy elektrowni wykorzystującej technologię CCS może być dwa razy większy niż w przypadku standardowej elektrowni, co może doprowadzić do wzrostu cen energii elektrycznej o od 21 do 91 procent.

Składowanie dwutlenku węgla przy użyciu technologii CCS może oddziaływać negatywnie na całe ekosystemy. Naturalny wyciek CO2 do atmosfery miał miejsce na obszarze Kamerunu w 1986 roku, gdy zakumulowane pokłady dwutlenku węgla znajdujące się na dnie jeziora Nyos położonego na terenie aktywnym wulkanicznie gwałtownie uwolniły się do atmosfery zabijając 1700 osób w promieniu 25 kilometrów.

Technologia CCS zdaje się być kolejnym sposobem sprzątania brudów pod dywan. Redukcja emisji CO2 może zostać osiągnięta wyłącznie przy wykorzystaniu na szeroką skalę odnawialnych źródeł energii oraz poprzez stosowanie technologii o coraz większej efektywności energetycznej.

Źródło:
1.Gazeta Wyborcza
2.www.Greenpeace.com